sobota, 4 lipca 2015

Jajecznica według 5 przemian na sposób azjatycki

Ostatnio czasem zdarza i się sięgać po coś z kuchni według 5 przemian. Poznaję dopiero zasady i niestety czasu brakuje na większe pole do popisu przy tej kuchni. Ale dziś naszło mnie by zrobić sobie jajecznicę na śniadanie i pomyślałam, a czemu nie według 5 przemian?
Po gruntownym przekopaniu internetu nie znalazłam jednak satysfakcjonującego przepisu. Znalazłam za to tabelę produktów według grup pięciu elementów i zasadę ich przetwarzania. A ponieważ na dworze dziś upał uznałam, że warto pokusić się o pewne wychłodzenie od środka, toteż produktu starałam się maksymalnie dobrać z grupy elementu sfery wychłodzenia. Tak, wiem, jak to brzmi. :)

Zaczęłam od Ziemi, bo wolę smażyć na oliwie niż suchej patelni. Przemiana miała być więc następująca:
Ziemia - Metal - Woda - Drewno - Ogień - Ziemia

Podaję produkty w kolejności:

Ziemia: oliwa z oliwek

Metal: cebula i szczypiorek - podsmażyłam na oliwie z oliwek

Woda: sypnęłam szczyptę soli i dodałam odrobinę sosu sojowego

Drewno: skropiłam wszystko odrobiną soku z cytryny i dodałam około centymetr startego korzenia imbiru

Ogień: szczypta chili i kurkuma ( w tej kolejności bo kurkuma zalicza się do tych chłodniejszych)

Ziemia: 2 jajka i na to kilka kropel oliwy z oliwek raz jeszcze by potrawa wychładzała.

Przyznam szczerze, że smak inny od znanych mi wersji jajecznicy ale naprawdę dobry i sycący.
Chyba sobie opracuję kilka innych wariantów jajecznicowych, bo... lubie jajecznicę :D

A zamiast fotki jajecznicy, bo ta szybko została zjedzona, dodaję grafikę cyklu pięciu przemian oraz link do strony z tabelą produktów. Jak opracujecie własne wersje jajecznicy według pięciu przemian to się podzielcie w komentarzach :)
Tabele produktów 5 przemian


1 komentarz: