Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 marca 2018

T - jak Tarta; B - jak Bourdaloue

Ostatnio odkrywam urok tart, a dziś odkryłam cudowność smaku Tarty Bourdalou. Cudowna krucha z gruszkami w migdałach. Zakochałam się w tym cieście i na pewno częściej będzie gościł u mnie.
Ta tarta to nic innego jak kruche ciasto z gruszkami i z masą migdałową

Składniki na kruche ciasto:

300 g pszennej mąki
1 łyżeczka soli
6 łyżek stołowych cukru
4 duże żółtka roztrzepane z 2 łyżeczkami zimnej wody (białka wykorzystałam do masy)
230 g masła pokrojonego w kostkę

Suche składniki wymieszać i zrobić kopczyk, zrobić w nim dziurkę, dodać posiekane masło i żółtka z wodą. Zagnieść szybko ciasto i schłodzić w lodówce.
Przygotowanie gruszek

4-5 gruszek
100 mil wody
30 gr cukru
dok z 1 cytryny

Gruszki obrać, przekroić na pół i usunąć gniazda nasienne i ogonki. Wodę z sokiem z cytryny i cukrem zagotować, najlepiej w dużym rondlu lub na patelni. Na wrzący syrop ułożyć gruszki i obgotować około 10 minut.

Masa migdałowa:

125 gr mączki migdałowej
100 gr masła
100 gr cukru pudru
2 jajka
białka pozostałe z ciasta kruchego


Białka można ubić na sztywną pianę, resztę składników miksować na masę o konsystencji kremu, dodać białka i chwilę miksować.

Wykonanie:

Kruchym ciastem wyłożyć formę do tarty - wystarcza na te większe. Podpiec w piekarniku około 15-20 minut w 190st. C.
Na podpieczone ciasto wyłożyć masę - krem z migdałów a na tym ułożyć gruszki z syropu, Resztką syropu można polać gruszki. Lekko wcisnąc w krem.
Piec w piekarniku około 30 minut w 190 st. C

Ciepłą można podawać z lodami waniliowymi, zimną z bitą śmietaną, choć ja wolę bez dodatków.


czwartek, 25 stycznia 2018

R - jak Rustykalne ciasto bakaliowe

Chyba właśnie trafiłam na coś, co jest dla mnie nie tylko finezją smaku, ale też strzałem w 10 mego kulinarnego gustu. Do tego robi się szybko i prosto.
Przepis wyszperałam w internecie szukając rustykalnych przepisów. Wspominałam już, że lubię wszystko co rustykalne? I kocham bakalie oraz zapach i smak korzennych przypraw, a tym razem nie żałowałam ich.
W oryginale ciasto jest stricte orzechowe z jabłkami, ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie dodała.




Składniki:
175 gr miękkiego masła
150 gr brązowego cukru
3 jajka
50 gr mąki razowej (u mnie orkiszowa)
50 gr mąki białej
100 gr drobno zmielonych orzechów (ja dałam 100 gr mączki migdałowej)
¼ łyżeczki zmielonych goździków
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (można dać mniej, jeśli dodaje się rum, a ja dodałam spory kieliszek)
1 łyżeczka cynamonu
2-3 średnie jabłka + łyżeczka soku z cytryny do ich skropienia
200 gr grubo siekanych migdałów – ja dałam mieszankę orzechów laskowych, włoskich, nerkowca i migdałów)
+ u mnie dodatkowo odrobina kardamonu, skórki pomarańczowej i trochę bakalii, bo lubię J

Wykonanie:
Piekarnik ustawić do 180 st. C i nagrzać.
Przygotować jabłka i grubo siekane bakalie i orzechy. Jabłka najlepiej pokroić w grubszą kostkę i skropić cytryną by nie ciemniały. Sypkie składniki połączyć i wymieszać (tu razem z mączką orzechową lub migdałową).
Masło utrzeć z jednym jajkiem i stopniowo w trakcie ucierania dodawać kolejne jajka. Na koniec dodać suche składniki, połowę posiekanej mieszanki orzechów i bakalii oraz połowę pokrojonych jabłek. Dokładnie wymieszać łyżką, ale nie miksować. W tym momencie można dodać rum.
Ciasto przełożyć do formy (około 22 cm średnicy – u mnie tortownica) wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem i obsypanej mąką lub bułką tartą.
Delikatnie rozprowadzić ciasto łyżką po całej formie. Na wierzch wyspać resztę jabłek, a na to resztę mieszanki orzechowej i delikatnie wcisnąć ją do ciasta. Tu z wyczuciem, bo składniki mają być na powierzchni, a nie w cieście.
I do piekarnika.
Pieczemy około godziny na niższej półce. Potem na chwilę zostawiamy w piekarniku.
Na koniec lekko posypujemy cukrem pudrem.

I obserwujemy, jak ciasto znika w odgłosach mniamów i mlasków. J

A dom pachnie goździkami i cynamonem z lekką nutą orzechów i kardamonu.

Ciasto idealnie nadaje się na różne świąteczne okazje, zwłaszcza te zimowe, gdzie zapach korzennych przypraw rozgrzewa.


niedziela, 21 stycznia 2018

Rustykalna tarta z jabłkami





Przy okazji Dnia Babci i Dziadka, a także własnych imienin postanowiłam spróbować zrobić Rustykalne ciasto z jabłkami. Lubię wszystko co rustykalne, więc czemu ciasto ma być wyjątkiem?
Przepis znaleziony w necie:

















Ciasto kruche:

1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
2 łyżki cukru
szczypta soli
pół łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki zimnej wody
pół kostki zimnego masła

Mąkę mieszamy z cukrem i odrobiną proszku do pieczenia i siekamy z masłem. Wszystkie składniki bardzo dokładnie zagniatamy. Z przygotowanego ciasta formujemy kulę i chłodzimy przez ok godzinę w lodówce lub 30 minut w zamrażarce.



Nadzienie:

4 duże lub 6 mniejszych jabłek
6 łyżek cukru
pół łyżeczki mielonego cynamonu (ja daje wiecej bo lubię cynamon)
1 łyżka mąki

4 łyżki cukru mieszamy z cynamonem. 2 łyżki cukru i łyżkę mąki mieszamy w osobnej salaterce. Ciasto wałkujemy na duży placek tak by wystawał poza foremkę. Ja zwykle wałkuję na papierze do pieczenia, co ułatwia przeniesienie cista do formy na tartę.
Jabłka kroimy w duże plastry i zasypujemy je mieszanką cukru i cynamonu. Ja to zrobiłam już po ułożeniu jabłek na cieście. Na ciasto sypiemy mieszankę mąki i cukru a następnie układamy talarki jabłek w styl rustykalny (na zdjęciu) ale można inaczej 
Zostawiamy ok 3-5 cm ciasta bez jabłek na obrzeżach, bo tam będziemy zawijać.
Teraz brzegi ciasta nakładamy delikatnie na jabłka. Można lekko ponacinać zawijane brzegi w kilku miejscach co pozowli łatwiej uformować ciasto na jabłkach
Pieczemy w 200 stopniach C około 40 minut. Piekarnik wcześniej dobrze jest rozgrzać.
Po tym czasie zostawiamy jeszcze na około 15 minut ciasto w piekarniku i dopiero wyjmujemy.

To idealne rozwiązanie dla tych co nie lubią za bardzo słodkich ciast. Robi się szybko i przyjemnie 

Smacznego.

#tarta #tartarustykalna #szarlotka #ciasto #jabłka

poniedziałek, 7 marca 2016

Szaleństwo Thora czyli wariacje z kaszą jaglaną

Ostatnio zrobiłam z kaszy jaglanej ciasto na cześć mego mężczyzny. Dziś dla odmiany inna wariacja na temat kaszy jaglanej na słodko. Mój syn nazwał to Szaleństwem Thora, uważając, że Thor taką słodyczą nie pogardzi. A czekolada sama w sobie jest szaleństwem, więc niech zostanie boska siła w tym smakołyku.
A smakołyk wyszedł rewelacyjny, o czym świadczy fakt, że nie mam nawet zdjęcia. Nie zdążyłam, bo ciasto znikało w oka mgnieniu.

Ale przejdźmy do konkretów.

Składniki:

1 szklanka suchej kaszy jaglanej
2 jajka
200 gr czekolady (u mnie mleczna bo lubię)
słoiczek dżemu wiśniowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
można dodać bakalie lub siekane orzechy oraz ulubiony słodzik jeśli dodaje sie gorzkiej czekolady.

Wykonanie:

Kaszę ugotować i dokładnie zmiksować blenderem na gładką masę.
Czekoladę rozpuścić w kipieli wodnej.
Jajka ubić na puszystą masę dodać kaszę, dżem i lekko przestudzoną ale płynną czekoladę oraz proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie wymieszać mikserem i przelać do tortownicy. Ja użyłam takiej nieco większej - około 25 cm, ale można mniejszej.
Piec w 180 st. C około 45.
Można podawać na ciepło z lodami czekoladowymi albo na zimno z polewą czekoladową.
Albo posypać płatkami migdałowymi czy siekanymi orzechami. Jak kto lubi.

Ciasto wyszło wilgotne i lekkie, słodycz czekolady idealnie przełamuje sie z kwaskowatością wiśni.

Smacznego :)

środa, 2 marca 2016

Thorsteinowa Impresja, czyli kasza jaglana raz jeszcze

Naszło mnie dziś na to by zrobić coś słodkiego i czekoladowego. Tradycyjne Brownie, jakoś mi nie podeszło na dziś, ale wariacja z kaszą jaglaną, czemu nie?
Postanowiłam sobie samej wymyślić ciasto na cześć mego mężczyzny i tak zrobiłam
Thorsteinową Impresję.

Proporcje są tu na większą tortownicę



Składniki:
2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
4 jajka
3/4 szklanki oliwy
1/2 szklanki wody mineralnej gazowanej
3/4 szklanki mąki tortowej
1/2 szklanki cukru - w wersji zdrowotnej można użyć trzcinowego lub miodu
4 czubate łyżki stołowe kakao (nie słodkie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 średnie jabłka
Orzechy i migdały lub bakalie, jeśli ktoś chce i lubi.

Wszystkie składniki poza jabłkami i bakaliami dokładnie zmiksować blenderem. Po zmiksowaniu można dodać garść siekanych grubo orzechów i migdałów lub bakalii. Przelać do tortownicy. Na wierzch ułożyć, lekko wciskając w ciasto, pokrojone w kostkę jabłka.

Piec w 180 st.C około 45 minut. Potem zostawić w piekarniku do ostygnięcia.

Smakuje świetnie. I inspiruje do kolejnych pomysłów z kaszą jaglaną w wersji słodko czekoladowej.:)



niedziela, 15 lutego 2015

Małpi cheb

Od dawna planowałam zrobić to cudo, aż wreszcie,
Wybrałam jeden z licznych przepisów na necie, który z braku czasu dziś po prostu skopiuję:
(źródło: http://durszlak.pl/przepis/malpi-chleb-monkey-bread--2?c=tag&position=5&t=malpi-chleb)






SKŁADNIKI NA CIASTO:
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 1/3 szklanki ciepłej wody
  • 70 g masła
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 4 łyżeczki miodu
  • 4 łyżeczki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 40 g drożdży 
  • 1 jajko
Masło rozpuścić i przestudzić.

Ciepłe mleko połączyć z miodem i cukrem, drożdżami oraz szklanką mąki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do mąki dodać wyrośnięty zaczyn oraz pozostałe składniki. Wyrabiać tak długo, aż ciasto zacznie odchodzić od ręki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

SKŁADNIKI NA POLEWĘ:
  • 1/2 kg obranych i pokrojonych w kostkę jabłek
  • 10 dkg masła
  • 1 szklank brązowego cukru
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
Masło rozpuścić i przestudzić. W miseczce wymieszać cukier i cynamon.

Z ciasta formować kuleczki, każdą maczać w rozpuszczonym maśle i obtaczać w cukrze z cynamonem.  

Jabłka podzielić na trzy części. Jedną trzecią jabłek rozłożyć na dnie blaszki. Połowę kuleczek rozłożyć na jabłkach, posypać kolejną częścią jabłek. Na wierzch rozłożyć drugą połowę kuleczek i potem resztę jabłek.

Wierzch posmarować resztką masła, można też posypać cynamonem i cukrem. Odstawić na pół godziny w ciepłe miejsce.
.................
A zdjecie ciasta juz moje :)



piątek, 12 grudnia 2014

Makowo serowa rozkosz

Naszło mnie dziś na coś już świątecznego i z nutą pomarańczową. I zrobiłam ciasto serowo makowe. Wyszło pyszne a do tego cały dom pachnie pomarańczami i bakaliami.
Robi się szybko i prosto.

Na początek ciasto kruche. Pewnie każdy ma swój przepis na kruche ciasto. Ja polecam zajrzeć tutaj

Schłodzonym kruchym ciastem wykładamy spód dużej tortownicy. I wstawiamy ją jeszcze do lodówki.
W tym czasie przygotowujemy masę serową.

Składniki:
- schłodzone kruche ciasto
- puszka z gotową masą makową do ciasta
- nieco mniej niż pół wiaderka” sera na sernik (jakieś 300-350 gr)
- 5 jajek
- pół szklanki cukru
- budyń śmietankowy – opakowanie
- skórka starta z całej pomarańczy

Białka ubić na sztywno. Żółtka ubić na puszystą masę z cukrem. Dodać ser, budyń i skórkę pomarańczową i ubić razem. Na koniec dodać białka i delikatnie wymieszać.
Na kruche ciasto wyłożyć połowę masy makowej z puszki (można samemu robić, ale wtedy zdecydowanie więcej pracy nas czeka). Dokładnie rozsmarować na dnie. Na to delikatnie wylać masę serową.
I do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni Celcjusza.
Piec około godziny.
Można posypać cukrem pudrem, albo polać czekoladą :)


Smacznego.

sobota, 29 listopada 2014

BROWNIE Z KASZY JAGLANEJ


Mało znam osób, które nie kochają smaków czekolady w takiej czy innej formie. Mój syn i ja także kochamy czekoladowe wieczory, więc na dziś postanowiłam przygotować Brownie. Ale, że chcę przynajmniej stworzyć pozory przyzwoitości w diecie, Broni musi być zdrowe i odrobinę dietetyczne.
Legenda głosi, że nie da się zepsuć Brownie, bo ono samo w sobie jest nieudane. Podobno Mildred "Brownie" Schrumpf, jedna z ikon kulinarnego świata Ameryki, zapomniała kiedyś dodać proszku do pieczenia do klasycznego ciasta czekoladowego. Uratowała je jednak krojąc płaski placek na małe, czekoladowe cuda. I tak powstała baza dla wariacji wokół ciasta Brownie.
U mnie bazą dla Brownie jest dziś kasza jaglana.



Składniki:

pół szklanki kaszy jaglanej
szczypta soli
3 jajka
50 ml oleju
pół szklanki jogurtu naturalnego
pół szklanki cukru trzcinowego
pół szklanki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
garść orzechów (ja dałam nie solone ziemne bo miałam :D )

Kaszę gotujemy, a po wystudzeniu mieszamy z resztą składników. Następnie dokładnie miksujemy wszystko blenderem i wylewamy do formy
Pieczemy w 180 st c około 45-60 minut.

W domu pachnie czekoladowo i nieziemsko. A ciasto znika jeszcze ciepłe :D

niedziela, 21 września 2014

Czekoladowy przekładaniec drożdżowy



Na świętowanie jesiennego przesilenia zrobiłam placek drożdżowy z czekoladą, który rodzina pochłania w szybkim tempie. Robi się szybko, a jest smaczny. Można zamiast czekolady zrobić z cynamonem, serem, albo masą makową, ale syn chciał nutellowo na jesień :)

Składniki:

500 gr mąki
2 jajka
80 gr cukru
1 szklanka mleka
30 gr margaryny lub masła
30 gr świeżych drożdży
słoiczek kremu czekoladowego lub orzechowego

Wykonanie:

Margarynę roztopić i ostudzić.Drożdże rozpuścić w cieplym mleku z dwiema łyżeczkami cukru. Resztę cukru zmieszać z mąką. Dodać resztę składników i wymieszać dokładnie łyżką. Potem zagnieść ciasto. (Jeśli się mocno lepi to podsypać mąką).
Odstawić w ciepłe miejsce na około 60 minut

Potem rz jeszcze zagnieść lekko, podzielić na cztery części i każdą rozwałkować na okrągły placek.
Placek posmarować czekoladą (lub czym chcemy, np serem, masa makową, masą cynamonową), na to kolejny placek, ktory tez smarujemy czekoladą. Wierzchniego placka nie smarujemy. Na środku zaznaczamy (np małą szklanką) kółeczko, a następnie nacinamy na 8 lub 10 równych części, tak by nacięcie sięgało do zaznaczonego kółeczka. Każdy z powstałych trójkątów przekładańca przekręcamy dwa razy w rodzaj świderka.
Wierzch placka smarujemy jajkiem rozbełtanym z mlekiem.
Pieczemy w rozgrzanym wcześniej do 180 stopni piekarniku przez około 20 minut.

Przepis zapożyczyłam z tego bloga, tam też jest fotograficzna instrukcja. Ja swoje zawijasy robiłam jak popadnie, więc nie wyszły takie ładne jak w przepisie na poniższym blogu, ale zapewne równie smaczne :)

http://szczesliwakuchnia.blogspot.com/2013/11/zawijane-ciasto-drozdzowe-z-makiem.html

sobota, 21 grudnia 2013

Pterodaktylowwe ciasto Oli (dietetyczne)

Znajoma z pracy podała mi niedawno przepis na dietetyczne ciasto z daktylami. Zdjęcia zachęcały apetycznym wyglądem, ale co po zdjęciu jak smaku się nie zna,
Dziś przy okazji święta Yule i nowego solarnego roku, postanowiłam zrobić Ciasto Oli (bo inaczej go nazywać nie będę) na świąteczne popołudnie.

Okazało się proste w przygotowaniu i przepyszne. Smakowało zarówno mnie, jak i dziecku. I nadal smakuje, bo co rusz któreś z nas biegnie do kuchni po kolejny kawałek.

Poniżej podaję przepis na ten "Raj w gębie". Z dobrych źródeł, czyli od samej Oli, wiem, że można to ciasto urozmaicić dodając np jabłka lub inne ulubione owoce. następnym razem wypróbuję też wersję z orzechami i migdałami.
Przepis podaję w wersji oryginalnej, ale polecam dodać mniej cukru lub wcale, jeśli damy więcej suszonych daktyli. Bo one same w sobie są już słodkie.

DIETETYCZNE CIASTO OLI Z DAKTYLAMI

1,5 szklanki tartej marchwi
1 szklanka platków owsianych
0,5 szklanki otrąb pszennych
0,5 szklanki brązowego cukru
0,5 szklanki mleka
3 jajka
3 łyżki oliwy
pół łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka cynamonu
szczypta soli
garść posiekanych daktyli
garść rodzynek lub bakalii (ja dodałam mieszankę keksową)

Wszystkie suche składniki wymieszać w misce. W drugiej misce zmiksować mleko, jajka i oliwę. Do tego dodać utartą marchew i daktyle z rodzynkami. Wymieszać dokładnie. Dodać suche składniki i raz jeszcze dokładnie wymieszać (ja mieszałam łyżką).
Przelać do małej keksownicy wyłożonej papierem i piec około 40-50 minut w 160-180 st. C

To ciasto na pewno będzie królowało u mnie przy okazji małych słodyczowych zachcianek.

Pozdrawiam i smacznego.



środa, 30 października 2013

Smaki jesieni - Imbirowa szarlotka z kruszonką

Naszła mnie dziś ochota na pieczone jabłka. A najlepiej smakują mi w szarlotkach. Po dogłębnym przekopaniu sieci i gazetek z przepisami zdecydowałam się wypróbować aromatycznie brzmiący przepis:

IMBIROWA SZARLOTKA Z KRUSZONKĄ

Ciasto:
korzeń imbiru około 2-3 cm
200 gr masla lub margaryny
200 gr cukru
300 gr mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia





Do tego:


2 łyżki cukru waniliowego

4-5 jabłek (około 600 gr)
sok z 1/2 cytryny
30 gr płatków migdałowych
łyżka sezamu
szczypta chili mielonego
(nie trzeba dodawać ale ja nie byłabym sobą, gdybym nie dodała  chili)
 łyżeczka mielonego cynamonu
małą garść owoców goji (można dać rodzynki lub zrezygnować całkiem z tego dodatku)

Wykonanie

Jabłka pokroić na półksiężyce lub większa kostkę i pokropić sokiem z połowy cytryny by nie ściemniały.
Masło roztopić i odstawić do wystudzenia. W dużej misce wymieszać cukier, proszek do pieczenia i mąkę.. Dodać starty na drobnych oczkach tarki imbir. Dodać przyprawy (cynamon, chili, można kardamon i wanilię, co kto lubi). Połączyć z wystudzonym masłem i zagnieść ciasto.

Wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę lub formę na tartę (ja robiłam w tej ostatniej) wyłożyć 2/3 ciasta. Dobrze rozłożyć tak by dokładnie przykryć dno i boki formy. Ułożyć jabłka i posypać je cukrem waniliowym. Na to sypnąć rodzynek lub jagód goi i płatków migdałowych. Resztę ciasta pokruszyć na wierzch jabłek i posypać jeszcze sezamem i płatkami migdałów.

Wstawić do nagrzanego wcześniej do 200 stopni C piekarnika i piec około 30 minut.


Ciasto wyszło aromatyczne i smaczne. Dość ostre z uwagi na imbir i chili, dlatego osoby, które nie lubią zbytniej pikanterii w kuchni, powinny zmniejszyć ilość startego imbiru i nie dodawać chili.

Ja pochłaniam własnie drugi kawałek ciasta i w nosie mam dietę, bo oprzeć się temu ciastu trudno.
Przepis oczywiście nieznacznie zmodyfikowałam, podany wyżej jest według mojego wykonania.

Życzę smacznego.





sobota, 8 grudnia 2012

Sobotnie wypieki

Sobota upłynęła nam w kuchni. Razem z synem naszła nas ochota na wypieki.
Już dzień wcześniej przygotowałam zaczyn na domowej roboty chleb.
Przepis wzięłam ze strony "Pracownia wypieków" a skorzystałam z tego:
Chleb serowy

Nie mam co prawda żeliwnego garnka, nie mniej chlebek był smaczny i zniknął szybko. Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia.
W przepisie zamieniłam wymienione sery na ser feta i dodałam garść musli - chleb był wyśmienity.
To już trzeci przepis na pieczywo z "Pracowni wypieków" i wiem, ze częściej będę korzystać z tej stronki.

Kiedy chleb wyrastał w piecu naszła nas ochota na cynamonowe bułeczki.
Oczywiście dodałam swoje dodatki w postaci orzechów i suszonych owoców ale wypieki były dzięki temu wyśmienite.


Bułeczki cynamonowe:

1 szklanka mleka
2 roztrzepane jajka
4 szklanki mąki
6 płaskich łyżek cukru - ja dałam cukier trzcinowy
125 gr roztopionego i ostudzonego masla
40 gr świeżych drożdży
szczypta soli

do tego:

60 gr roztopionego i ostudzonego masła
0,5 szklanki cukru
cynamon, rodzynki, orzechy lub co kto lubi
1 roztrzepane jajko do posmarowania

Wykonanie:

Przygotować zaczyn: 0,5 szklanki mleka, drożdże, 2 łyżki cukru i 2 łyżki mąki dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia swojej objętości.

W dużej misce mieszamy resztę mąki, cukier (ja dodałam też 2 łyżeczki cynamonu), sól, mleko, roztrzepane jajka i wyrośnięty zaczyn. Po chwili wyrabiania dodajemy roztopione masło i dalej wyrabiamy aż ciasto będzie odstawać od ręki. W praktyce robi się to szybko i łatwo.

Wyrobione ciasto odstawiamy w cieple miejsce az podwoi swoja objętość. U mnie to wyszło około 30 minut.

Ciasto dzielimy na 4 części. każdą część rozwałkowujemy na cienki placek. Smarujemy go roztopionym masłem, posypujemy cukrem (ja dałam też trzcinowy), posypujemy cynamonem i dodatkami. U mnie to byly posiekane orzechy włoskie wraz suszona żurawiną, rodzynkami i jagodami Goji. Mozna też posmarować odrobiną dżemu lub miodu.
Placek zwijamy w ciasny rulon i kroimy na 2-4 cm krążki - ślimaczki.

Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy rozbełtanym jajkiem. Pieczemy od 10-20 minut w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku. Kiedy są rumiane można wyjmować z pieca.



Podobnie jak chlebek bułeczki znikały w mgnieniu oka. Część udało mi się zamrozić na potem :)


Na zdjęciu obok gotowe bułeczki.

czwartek, 22 grudnia 2011

Idą Święta :)

Święta Bożego narodzenia to przede wszystkim czas rodzinny, dzielenia się sobą, jak niektorzy czynią to opłatkiem.
Ale zanim nadejdą i wszyscy zasiądą do wspólnego biesiadowania jest czas intensywnych prac domowych. Najważniejszym pomieszczeniem jest kuchnia, z której dochodzą zapachy, dla mnie juz na zawsze kojarzące się z magią świąt. Aromaty cynamonu, imbiru, pomarańczy, barszczu i grzybowej. Dla mnie to smak i zapach dzieciństwa. Dreszcz wyczekiwania :)

Taki aromat wypełniajacy cały dom można uzyskać dekorując go pomarańczami nabitymi goździkami. W ładną pomarańczę z cienką skórką wbijamy ostrym końcem goździki i układamy między świerkowymi gałązkami. A aby zapach był jeszcze bardziej świąteczny możemy zrobić osłonkę na świeczkę z lasek cynamonu związanych parcianym sznurkiem. Wokół rozsypać kilka gwiazdek anyżu.
Można też dodać kilka małych szyszek.



 Święta nie mogą obyć sie bez barszczu, w każdym razie u mnie w domu jest to pierwsza potrawa, jaką podajemy. A barszcz wigilijny musi byc na zakwasie z buraków.

Zakwas z buraków

W dużym słoju, a jeszcze lepiej w kamionkowym naczyniu układamy umyte i obrane buraki pokrojone w ćwiartki. Między nie wciskamy 2-3 ząbki czosnku (do większego naczynia 3 ząbki do mniejszego maksymalnie dwa). Wszystko zalewamy letnią, przegotowana wodą, a na wierzch dajemy skórke od chleba. Przykrywamy gazą lub płócienną ściereczką i odstawiamy na kilka dni w ciepłe miejsce. Po maksymalnie 2 dniach trzeba zdjąć skórkę od chleba i zostawić jeszcze buraki. Kiedy zakwas jest gotowy zlewamy do butelki i trzymamy w lodówce.

Święta nie mogą się też obyć bez słodkości.
Jak zawsze tradycyjnie pieczemy kruche ciasteczka. Przepis na kruche i półkruche ciasta i ciastka znajduje się tutaj: Kruche i półkruche ciasta
Aby było bardziej świątecznie dodaję do przepisu świeżo starty korzeń imbiru i odrobinę cynamonu. Aromat w domu cudowny a smak jeszcze lepszy,

Po kolacji wigilijnej czas na kompot z suszu i ciasta. Moimi ulubionymi są sernik i makowiec mojej mamy.

Makowiec na szklanki

1 szklanka maku suchego
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka bakalii
1 szklanka jajek (około 4-6 jajek zależnie od wielkosci jajka)
1 szklanka oleju słonecznikowego (mozna zastąpić rozpuszczoną i wystudzoną kostką masła)
1 łyzeczka proszku do pieczenia

Wszystko razem mieszamy dokładnie łyżką i wlewamy do formy keksowej. Pieczemy około 40-50 minut w 180 st C.

Sernik z mascarpone

Ciasto kruche na spód:

300 gr mąki
175 gr cukru
100 gr mielonych migdałów lub orzechów (nie są konieczne ale lepszy smak)
szczypta cynamonu
jeden cukier waniliowy
szczypta soli.
225 gr masła
1 jajko


Suche składniki wymieszać, dodać jajko i masło, zagnieść kruche ciasto. Schłodzić.
Ponad połową ciasta wyłożyć blachę lub tortownicę o szerokosci 26 cm.

Masa serowa:

4 jajka
175 gr cukru
ubić na puszystą masę

do tej masy dodać 250 gr serka mascarpone (jedno opakowanie) i 500 gr twarogu (ja daję ten z wiaderka na serniki).
Całość dokładnie wymieszać.
Do masy dodać kieliszek rumu lub likieru amaretto (bez alkoholu nie jest taki smaczny i puszysty ale można sobie odpuscić jak ktoś nie ma) i jedno opakowanie budyniu (najlepiej waniliowy lub śmietankowy).
Masę dokładnie zmiksować i wylać na ciasto. Udekorować owocami. Ja daję mandarynki lub brzoskwinie z puszki. Na to posypać resztą ciasta kruszonego, tak by przykryć cały sernik.

Pieczemy w 180 do 190 st. Celciusza około 1 do 1,5 godziny.

Po około 35 minutach mozna ciasto przykryć folia aluminiową by nie przypaliła się kruszonka.
Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.

A na koniec wieczoru najważniejsza część, zwłaszcza, jeśli w domu mamy dzieci. Prezenty pod choinką

Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i smakowitych 
Świąt Bożego Narodzenia

sobota, 5 listopada 2011

Królowa Jesieni, czyli o Dyni raz jeszcze

Dynia jesienią króluje u mnie w domu. Sporo o niej pisałam wcześniej  można przeczytać o tym TUTAJ
Ale ostatni weekend listopadowy przyniósł ze sobą nowe dyniowe rapsodie.
Przyjechali do mnie przyjaciele i wspólne pichcenie w kuchni oczywiscie miało dyniowy posmak.

Na obiad była zupa z dyni (przepis podany w poprzednim poście o dyni) oraz potrawka z kurczaka z dyniową nutą.
Przyznam, ze to była improwizacja, ale wyszła pysznie.

Dyniowa potrawka z kurczaka

2 duże piersi z kurczaka kroimy w dużą kostkę i podsmażamy na małym ogniu. Ja do tego dodaję kilka kropel oleju sezamowego oraz sos sojowy. Do tego dodajemy drobno posiekaną paprykę czerwoną (lub inną), posiekaną cebulę oraz małą puszkę kukurydzy. Wszystko razem podduszamy aż mięso będzie miękkie.


Do podduszonej potrawki dodałam pokrojoną w kostkę dynię i całosć pod przykryciem dusiłam aż dynia będzie miękka.
Oczywiście nie można zapomnieć o przyprawach. Ja dodałam czosnek, sól ziołową oraz dość sporo świeżego startego imbiru.

Taką potrawkę podałam z makaronem ryżowym z dodatkiem tapioki. Ale ze zwykłym makaronem lub ryzem ugotowanym np w curry na pewno byłaby równie smaczna.


Dyni zostało sporo, nawet po ugotowaniu zupy i upieczeniu ciasta dyniowego, toteż zrobiliśmy z niej wspólnie drzem dyniowo-jabłkowo-pigwowy.
Dynię oraz kilka jabłek i dwie pigwy z dodatkiem skórki pomarańczowej i startego korzenia imbiru należy dokładnie dusić aż produkty uzyskają jednolitą konsystencje dżemu. Na koniec cukier i jeszcze trochę dusić całość. Potem do słoiczków i mamy gotową marmoladę. Pyszna z chlebem lub do naleśników.

Przyjaciele przywieźli ze sobą jeszcze jedną dynię, z którą "zaszalałam" wczoraj. Mama podała mi przepis na pyszne ciasto z dodatkiem owoców, pomyślałam więc, czemu by nie z dynią.

Ciasto dyniowe 

Składniki:

5 jajek
1 szklanka cukru
1/2 szklanki oliwy
2 niepełne szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
owoce - u mnie tym razem pokrojona w kostkę dynia

Wykonanie

Jajka i cukier ubić bardzo dokładnie na puszystą masę. Do tego dodać oliwę i znów dokładnie zmiksować. Na koniec mąkę i proszek do pieczenia. Ja dodałam jeszcze mała garść sezamu i mała garść popingu z amarantusa. Dokładnie zmiksowane ciasto wylewamy na blachę i pieczemy w 170-180 stC 1 godzinę.


Ciasto zniknęło u mnie jeszcze wczoraj, na szczęście dyni trochę zostało, wiec dziś upiekę kolejne.






Z pozostałej dyni zrobiłam placuszki śniadaniowe. Przygotowujemy ciasto jak na naleśniki, jajko plus mąka, odrobina proszku do pieczenia i trochę mleka. Ja oczywiście dodałam też poping z amarantusa i sezam. Ciasto powinno mieć konsystencję nieco gęstszą niż ciasto na naleśniki.
Wszystkie składniki dokładnie trzeba zmiksować a na koniec dodać startą na tarce dynię. Ja dodałam też jednego banana. Smażymy na złocisty kolor.
Podałam to polane syropem sosnowym, ale można i z cukrem pudrem lub bitą śmietaną. Jak kto lubi.

Dyni jeszcze zostało toteż pokroiłam wszystko w kostkę i zamroziłam na później. Zostało jej sporo toteż na ciasta, potrawki czy zupę wystarczy, a kiedy spadnie śnieg, jej słoneczny kolor rozgrzeje nas na pewno.

Życzę udanych wypieków i smacznego.

piątek, 7 października 2011

Jesień w kolorze Dyniowym

 Z chwila kiedy w mojej kuchni zjawia się pierwsza dynia, znak, że jesień nastała na dobre.
A na dynię warto zwrócić uwagę bowiem zawiera ona wiele witamin i soli mineralnych, którymi warto wspomóc organizm, zwłaszcza w nadchodzącym okresie grypowym.
W dyni znajdziemy między innymi wapń i potas, magnez, żelazo, a także witaminy C, E, PP, z grupy B w tym kwas foliowy. Dodatkowo zawiera ona sporo błonnika więc można się nią opychac do woli, nie bacząc na kalorie. Za to gwarantuje ładny koloryt skóry, gdyż zawiera sporo karotenu.
Nie wyrzucajmy też pestek z dyni, bo zawierają sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także soli mineralnych w tym te dla urody, to jest cynk i fosfor. A żeby nie bylo nerwowo, a umysł nasz pracował sprawnie, pestki dyni oferują nam też sporo lecytyny. Przy okazji przydadzą się też w razie inwazji pasożytów w układzie pokarmowym.


Poza tym pestki dyni wspomagają leczenie chorób skórnych, trądzikow, a także wzmacniają włosy. Profilaktycznie spożywa się je przeciw miażdżycy i problemom prostaty.

Z dyni można przygotować wiele różnych dan. U nas w domu sezon dyniowy zwykle zaczynamy


Ciastem z dyni


Składniki:


2 szklanki dyni startej na grubych oczkach
1 szklanka cukru
-4 jajka
1 szklanka oleju
2 szklanki mąki
łyżeczka sody
łyżeczka cynamonu


Jajka ubić dobrze z cukrem. Do masy jajecznej dodać olej i mąkę oraz sodę i cynamon (ja dodaję też łyżeczkę startego drobno świeżego imbiru). Dokładnie wymieszać. Na koniec dodać startą dynię.
Tu mała uwaga, starta dynie lepiej wcześniej odcisnąć z nadmiaru soku, bo inaczej ciasto może wyjść zakalcowate i ciężkie.


Pieczemy w 180 st C okolo 50 minut.

Drugą naszą dyniową potrawą jest rozgrzewająca zupa krem z dyni. Przygotowuje się ją na bazie wywarów mięsno warzywnych lub warzywnych w dietach wegetariańskich. Do wywaru wrzucamy sporo pokrojonej w kostkę dyni i gotujemy do miękkości. Na koniec dodajemy też starty imbir oraz warzywa wcześniej ugotowane w wywarze. Całość miksujemy blenderem na jednolitą masę. Można zagęścić mąką, ale nie jest to konieczne.
Zupę podajemy z łyżką kwasnej śmietanki, posypujemy ziołami (bazylia, tymianek, koperek, mięta, jak kto lubi) ale nie za wiele by nie zepsuć słodkawego smaku dyni. 
Ja zwykle gotuję tę zupę lekko pikantną, jeśli mam pod ręką ostra papryczkę chili i posypuje też przed podaniem sezamem. 


Kolejną potrawa z dyni są placuszki dyniowe, które smaży się identycznie jak placki ziemniaczane tylko zamiast ziemniaków mamy dynię.
Albo to samo na słodko, czyli racuszki dyniowe. Ja do ciasta typu naleśnikowego dodaję odrobinę proszku do pieczenia i starta dynię. Calość smażę i podaję z cukrem trzcinowym lub słodką ubitą z cukrem smietanką. Jesli mam to z syropem sosnowym.


A w tym roku chcę też wypróbować przepis na zapiekankę z Dyni oraz fasoli i papryki, którą znalazlam na stronie www.puszka.pl - to moja ulubiona strona z przepisami.
Podaję caly przepis skopiowany z tej strony:



Składniki:

2 szklanki suchej fasoli
20 dag dyni lub kabaczka
4 cebule (20 dag)
1 łyżka masła
2 strąki papryki
6 łyżek śmietany
6 łyżek tartego żółtego sera
pieprz
cząber
sól
1 łyżka tłuszczu do naczynia

Przygotowanie:

Fasolę wypłukać, zalać wodą, zostawić na noc. Następnego dnia ugotować. Pod koniec gotowania posolić i odkryć, aby odparować wodę.

Dynię umyć, obrać, pokroić na kawałki i wstawić na sucho (bez wody) do piekarnika nagrzanego do 150°C. Gdy zmięknie, zemleć ją z połową fasoli. Wymieszać dokładnie z pozostałą fasolą, zeszkloną na maśle cebulą, drobno pokrojoną papryką, 4 łyżkami śmietany, 4 łyżkami sera, pieprzem i cząbrem, posolić.


Masę włożyć do głębokiego naczynia wysmarowanego tłuszczem, polać resztą śmietany, posypać resztą sera. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec ok. 15 min.

piątek, 9 września 2011

Ciasto Saszy

Podczas mojej nieobecności w domu, synkiem zajmuję się babcia i dziadek. A u babci wiadomo, dla wnuka słodkości się zawsze znajdą. A ponieważ mój syn lubi zabawy z babcią w kuchni, toteż dzielnie zajmuje się mieszaniem, dosypywaniem, a przede wszystkim smakowaniem babcinych wypieków.


Do czasu, aż jego ciocia nie przyniosła ciasta z owocami i przepisu. Banalnie prostego i nawet 9 latek może go sam zrobić.



Babcia naszykowała Saszce składniki:



5 jajek
szklanka cukru
pół szklanki oleju
2 szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
owoce

Wykonanie:


Jajka cale bardzo dokładnie zmiksować z cukrem. Potem dodać olej i znowu dokładnie miksować na puszysta masę. Na koniec dodać mąkę i proszek i ponownie zmiksować całość.
Wylać na blachę i powrzucać do ciasta średniej wielkości kawałki owoców, mogą być jabłka, śliwki, brzoskwinie, czy kto co lubi. Piec około godziny w 170 - 180 stopni C.


Poza wsadzeniem do piekarnika całość robi moje dziecię. Całość też głownie on pochlania, a ciasto znika w mgnieniu oka.


Dziś ja je piekę z jabłkami. No zobaczymy co wyjdzie, na razie spogląda z pieca i coraz smakowiciej pachnie :)



.............................................
Zdjęcie nie pochodzi ze zbiorów własnych, wyszperane z internetu

niedziela, 21 sierpnia 2011

Krucho z tym będzie


Naszła mnie ochota na kruche  ciasto. Oczywiście ze śliwkami, bo jakże by inaczej.
Ale kruche ciasto, to nie tylko placki ze śliwkami, ale też szereg innych ciast i ciasteczek. Zapewne każdy w domu ma swój ulubiony przepis na kruche ciasto.
Ale może na początek co nie co o kruchym cieście, tak by i początkujący wiedzieli. :)

Kruche ciasto ma być... Kruche. Nie półkruche, a wlaśnie kruche. Podstawowe składniki takiego ciasta to:
mąka pszenna, masło, cukier puder, żółtka. Wszystkie inne składniki dadzą nam ciasto półkruche.
Ja osobiście preferuje ciasta półkruche.

Jak zrobić idealne ciasto kruche?
Przede wszystkim podstawą są odpowiednie składniki i temperatura. Na początek przygotowujemy potrzebne produkty. Najpierw mieszamy suche, potem dodajemy masło i na końcu żółtka. Masło (może być margaryna, jednak z masłem ciasto jest smaczniejsze) powinno być dość dobrze schłodzone. Siekamy je nożem, co ułatwi dobre połączenie składników, a przy tym niezbyt szybkie nagrzanie ciasta od dłoni. Następnie dodajemy żółtka i szybko zagniatamy ciasto na jednolitą masę. Gotowe ciasto zawijamy w folie i wkładamy na minimum godzinę do lodówki.
Dobrze schłodzone ciasto nie rwie się przy wałkowaniu i formowaniu. Chyba, że w przepisie jest sporo maki i ciasto zaraz po zagnieceniu jest już dosc twarde.

Im bardziej plastyczne ciasto tym trudniej je rozwałkować i przenieść do formy, ale tu można sobie poradzić, rozwałkowując je na papierze do pieczenia przez folię.Następnie nawijamy na wałek i tu też dobrze na kilka minut dać jeszcze do lodówki.

Ułożone już w formie nakłuwamy widelcem by mogło odparować nadmiar wilgoci.

Mówi się, że idealne proporcje kruchego ciasta to tzw 3-2-1, czyli 3 części mąki, dwie część masła i jedna część cukru. Plus oczywiście żółtko :)

Pieczemy zwykle w 170-180 st C - placki i tarty około 40 min, ciasteczka na złoty kolor, serniki nie mniej niż godzinę.

Do czego używamy ciasta kruchego i półkruchego?

Do wszystkich placków, mazurków, spodów do serników, tart, jako ciasteczka i inne pomysły jakie nam do głowy wpadną. Do tart lepiej nadają się ciasta półkruche, na ciasteczka najlepsze są klasyczne kruche ciasta.

Wariacje na temat.

Jesli do ciasta kruchego dodamy cale jajka, proszek do pieczenia, śmietanę, to mamy już tzw ciasta półkruche. Jednak w obu przypadkach  można dodać coś, co nada ciastu niepowtarzalny charakter.
Przy okazji świąt, można do ciasta dodać odrobinę tartego imbiru lub sproszkowanego cynamonu, kakao, a uzyskamy ciasteczka smakowe. Cukier waniliowy czy inny aromat, idealnie się wkomponuje w placki owocowe lub jako spody do serników. Dodanie posiekanych ziół lub ulubionych przypraw, wzbogaci smak tarty.
Zamiast mąki można dodać mielone orzechy  lub migdały (ja stosuję pół na pół - jeśli w przepisie mam 2 szklanki mąki, to daję jedną mąki i jedną orzechów mielonych). Ciasto wtedy jest bardziej kaloryczne ale smak ma wyborny.

Kilka przepisów.

W każdym z poniższych przepisów najpierw mieszamy ze sobą suche składniki, następnie dodajemy masło, siekamy z mąką i potem dodajemy żółtko (jajka). Wyrabiamy na gładką masę i schładzamy w lodówce. 

Ciasto kruche I

150 gr mąki pszennej
100 gr masła
25 gr cukru pudru
1 żółtko

Ciasto kruche II (idealne na kruche ciasteczka)

3 szklanki mąki
1 kostka masła
1 szklanka cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 żółtka

Ciasto półkruche z orzechami (moje ulubione)

300 gr mąki
175 gr cukru
100 gr mielonych migdałów lub orzechów
225 gr masła
szczypta soli
1 cale jajko

Na razie tyle, bo te przepisy mam sprawdzone. Jeśli macie jakieś swoje, równie sprawdzone to proszę zostawcie je w komentarzu.

Smacznych wypieków życzę





piątek, 12 sierpnia 2011

Piątek pachnący śliwkami

W niemieckim domu, gdzie bywam, rośnie śliwa. W tym roku dorodnie obrodziła "węgierkami" i żal się robi na myśl, że wszystko w trawie zgnije. Z drugiej strony ile można zjeść śliwek? Ale ciasto ze śliwkami to mój przysmak, więc pal licho dietę.
Nie namyślając się wiele zaczęłam szperać w sieci. A ponieważ należę do osób, które lubią realizować się kulinarnie, ale przy tym nie chcą się narobić i dużo wydać, więc kryteria przepisu na ciasto ustanowiłam wysokie.
Odrzuciwszy drożdżowe przysmaki ze śliwkami, kruche babeczki śliwkowe i kilka śliwkowych placków znalazłam wreszcie to, czego szukałam.

Biszkopt ze śliwkami!

Składniki: 

5 jajek
1/2 szklanki cukru
2 łyżki cukru pudru
80 gr mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenie
1 kg śliwek

Wykonanie okazało się jeszcze prostsze niż zdobycie składników. Śliwki zerwałam z drzewa, umyłam i przekroiłam na pół. Przy okazji odłożyłam pestki, z których zrobię sobie wisiorek.Jajka w całości ubiłam z cukrem na puszystą masę. Potem dołożyłam mąkę i proszek do pieczenia. Całość zmiksowałam raz jeszcze i wylałam na blachę, wysmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką (u nas nie stosuję się do tego bułki tartej). Śliwki ułożyłam w miarę równo obok siebie i włożyłam do piekarnika. Temperatura na 180 st C. Po 40 minutach ciasto bylo gotowe.
Z wierzchu posypałam to cukrem pudrem. Trochę opadło ale smak ma wyborny. Parę porcji zamrożę na później.

Jutro może zrobię na obiad knedle ze śliwkami według przepisu mojej mamy. Jeszcze nie wiem, ale jakby ktoś chciał to podaję przepis:

Knedle ze śliwkami

2 duże ziemniaki ugotowane i utłuczone 
1/2 kilo twarogu zmielonego
2 jajka całe
150 gr mąki pszennej
dużą łyżkę mąki ziemniaczanej
szczypta soli

Wyrobić ciasto. Robi się ono stosunkowo szybko, więc wcześniej już postawić trzeba wodę do gotowania.
Jakby ciasto było zbyt klejące lub rzadkie to dosypać odrobinę mąki, ale nie za wiele.
Z ciasta formować kulki ze śliwką w środku. Wrzucać na wrzątek. Kiedy knedle wypłyną pogotować jeszcze około minuty.
U nas w domu takie knedle podaje się polane bułką tartą i posypane cukrem.

Na razie czekam na popołudniową kawę i ciasto śliwkowe, które ocenią domownicy. Nie byłabym sobą, gdybym wcześniej go nie spróbowała, więc wiem, że jest pyszny. Ale smaki to rzecz gustu.

A jeśli ktoś ma czas i chęć aby zatrzymać smak lata w słoiczku to wyszperałam przepisy na powidła śliwkowe. Zobaczę ile mam słoiczków w piwnicy i może zrobię też to śliwkowe cudo na zimę.
Dla zainteresowanych podaję linki do przepisów na:

Powidła śliwkowe:

Powidła śliwokwe z migdalami
Powidla śliwkowe nr 2
Powidla śliwkowe z goździkami

Życzę smacznego !