sobota, 29 listopada 2014

BROWNIE Z KASZY JAGLANEJ


Mało znam osób, które nie kochają smaków czekolady w takiej czy innej formie. Mój syn i ja także kochamy czekoladowe wieczory, więc na dziś postanowiłam przygotować Brownie. Ale, że chcę przynajmniej stworzyć pozory przyzwoitości w diecie, Broni musi być zdrowe i odrobinę dietetyczne.
Legenda głosi, że nie da się zepsuć Brownie, bo ono samo w sobie jest nieudane. Podobno Mildred "Brownie" Schrumpf, jedna z ikon kulinarnego świata Ameryki, zapomniała kiedyś dodać proszku do pieczenia do klasycznego ciasta czekoladowego. Uratowała je jednak krojąc płaski placek na małe, czekoladowe cuda. I tak powstała baza dla wariacji wokół ciasta Brownie.
U mnie bazą dla Brownie jest dziś kasza jaglana.



Składniki:

pół szklanki kaszy jaglanej
szczypta soli
3 jajka
50 ml oleju
pół szklanki jogurtu naturalnego
pół szklanki cukru trzcinowego
pół szklanki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
garść orzechów (ja dałam nie solone ziemne bo miałam :D )

Kaszę gotujemy, a po wystudzeniu mieszamy z resztą składników. Następnie dokładnie miksujemy wszystko blenderem i wylewamy do formy
Pieczemy w 180 st c około 45-60 minut.

W domu pachnie czekoladowo i nieziemsko. A ciasto znika jeszcze ciepłe :D

czwartek, 9 października 2014

Zawijana pizza, czyli Stromboli


Stromboli to w zasadzie nic innego, jak pizza zawijana. Podaje się ją na gorąco, ale na zimno smakuje równie dobrze.
Podobno wymyślono ją w latach 50 w USA.
Jak było nie wiem, ale poszukam to opiszę. Mnie naszła ochota wypróbowania tego cudu. Wykorzystałam swój sprawdzony przepis na ciasto do pizzy. Użyłam podwójnej porcji składników na wielkie stromboli dla dwóch łasuchów :)


Skladniki:

15 gr drożdży świeżych lub 7 suchych
150 ml cieplej wody
pół łyżeczki cukru
250 gr mąki pszennej
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy
 przyprawy do smaku, ja użyłam czybricy zielonej i czzsnku granulowanego

Wykonanie:

Drożdże wymieszać w 60 ml cieplej wody z odrobiną mąki i cukru. Zostawiamy na około 10-15 minut w ciepłym miejscu. Resztę składników wymieszać w misce, dodac drożdże i zagnieść ciasto na gładkie i elastyczne. To ciasto szybko się zagniata, więc nie jest pracochłonne.
Odstawić na 1-1,5 godziny w ciepłe miejsce by podwoiło objętość. Następnie Rozwałkować na placek grubosci około 3-5 mm
Wyłożyć nadzienie.

Nadzienie:

Dowolne jakie lubimy do pizzy. Ja dałam sos pomidorowy (mały przecier z odrobiną przypraw), posmarowałam nim ciasto. Na to lekko podsmażone z cebulką pieczarki i sporo sera żółtego, bo oboje bardzo lubimy. Plus drobno posiekanego ananasa i paprykę.

Ciasto zawijamy w roladę, brzegi można zalepić, tak by nadzienie nie wypłynęło. lekko nacięłam też górę. Na koniec posmarowałam rozbełtanym jajkiem
Całość piekłam 20-25 minut  (aż było dobrze zrumienione).

Pokroiłam w plastry szerokości 2-3 cm, jak się dało. Smakowało i na ciepło i jeszcze do śniadania zostało, bo na zimno okazało się równie pyszne jak na gorąco..

poniedziałek, 29 września 2014

Śniadanie Mistrzów według Szepczącej :)



Pamiętacie niby chlebki śniadaniowe? (Przepis tutaj: Niby chlebki)
Dziś przygotowałam je na słodko owocowo. Do mieszanki (tym razem z otrąb żytnich - 2 łyżki i płatków jaglanych - 2 łyżki) dodałam pokrojoną drobno figę, banana, starte na drobnych oczkach jabłko zamiast serka i kilka rodzynek oraz  pestki słonecznika oraz siemię lniane.

Wyszła pychotka, z łyżką jogurtu greckiego i odrobiną dżemu. Do tego sycące i zdrowe.

W sumie posiłek na pół dnia, bo z podanej ilości wyszły mi trzy tartaletki i dwie babeczki muffinkowe, więc owocowe niby chlebki zabiorę do pracy na drugie śniadanie.


niedziela, 21 września 2014

Czekoladowy przekładaniec drożdżowy



Na świętowanie jesiennego przesilenia zrobiłam placek drożdżowy z czekoladą, który rodzina pochłania w szybkim tempie. Robi się szybko, a jest smaczny. Można zamiast czekolady zrobić z cynamonem, serem, albo masą makową, ale syn chciał nutellowo na jesień :)

Składniki:

500 gr mąki
2 jajka
80 gr cukru
1 szklanka mleka
30 gr margaryny lub masła
30 gr świeżych drożdży
słoiczek kremu czekoladowego lub orzechowego

Wykonanie:

Margarynę roztopić i ostudzić.Drożdże rozpuścić w cieplym mleku z dwiema łyżeczkami cukru. Resztę cukru zmieszać z mąką. Dodać resztę składników i wymieszać dokładnie łyżką. Potem zagnieść ciasto. (Jeśli się mocno lepi to podsypać mąką).
Odstawić w ciepłe miejsce na około 60 minut

Potem rz jeszcze zagnieść lekko, podzielić na cztery części i każdą rozwałkować na okrągły placek.
Placek posmarować czekoladą (lub czym chcemy, np serem, masa makową, masą cynamonową), na to kolejny placek, ktory tez smarujemy czekoladą. Wierzchniego placka nie smarujemy. Na środku zaznaczamy (np małą szklanką) kółeczko, a następnie nacinamy na 8 lub 10 równych części, tak by nacięcie sięgało do zaznaczonego kółeczka. Każdy z powstałych trójkątów przekładańca przekręcamy dwa razy w rodzaj świderka.
Wierzch placka smarujemy jajkiem rozbełtanym z mlekiem.
Pieczemy w rozgrzanym wcześniej do 180 stopni piekarniku przez około 20 minut.

Przepis zapożyczyłam z tego bloga, tam też jest fotograficzna instrukcja. Ja swoje zawijasy robiłam jak popadnie, więc nie wyszły takie ładne jak w przepisie na poniższym blogu, ale zapewne równie smaczne :)

http://szczesliwakuchnia.blogspot.com/2013/11/zawijane-ciasto-drozdzowe-z-makiem.html

środa, 17 września 2014

Bułeczki kukurydziane

Dziś wyszperałam przepis na bułeczki kukurydziane. Ich zaletą jest nie tylko bezglutenowość ale i szybkośc i prostota z jaką się je robi.

Składniki:

1 i 1/3 szklanki mąki kukurydzianej
2 łyżeczki sody
2 jajka
150 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka oleju
łyżeczka przypraw( ja dałam sól ziołową)
Można dodać słonecznik, sezam, pestki dyni

Wykonanie:

Wszystkie składniki wymieszać na gładką masę.Uformować cztery bułeczki i piec na blasze wyłożonej papierem w 200 st C około 20 minut.

Mnie sie wydawało, że ciasto jest zbyt rzadkie by formować z niego kulki, więc dodałam odrobinę mąki z amarantusa i odstawiłam masę na kilka minut. Dla łatwiejszego formowania dłonie zwilżyłam wodą. Wierzch bułek posypałam pestkami dyni.

Robi się je naprawdę szybko i wychodzą smaczne. Na kolację jak znalałl chrupiące i świeże