czwartek, 4 lutego 2016

Humus i pasta z kiszonych orzeszków

Dziś na śniadanie chrupkie pieczywo kukurydziane z pastami. Pierwsza to humus curry a druga to pasta z kiszonych orzeszków ziemnych.
Na te ostatnie przepis podaję TUTAJ


Humus curry robi się bardzo prosto. Ugotowaną na miękko cieciorkę należy zblendować z przyprawą curry oraz innymi do smaku. Ja dodałam jeszcze kilka suszonych pomidorów. Do tego łyżkę Tahini (pasta z sezamu) i kilka łyżek oliwy - u mnie ta z pomidorów suszonych.

I śniadanie pierwsza klasa :) Z herbatą imbirową do popicia i dzień nabrał smaku.

niedziela, 8 listopada 2015

"Twarożek" z orzeszków ziemnych



Tak zwane nabiały roślinne nie są jednak tym samym, wiec i trudno w nich odnaleźć smak np. twarożku. A jednak okazało się, że można.
Podczas warsztatów wegańskich u Agaty Bielskiej miałam okazję skosztować „twarożek” z orzechów nerkowca. I było to coś pysznego, w smaku przypominało ten nasz tradycyjny z mleka.
W internecie znalazłam kilka przepisów na podobne twarożki, z tą różnicą, że większość zakwaszana była sokiem z cytryny. A „twarożek” Agaty był… Kiszony.
Tak, dobrze czytacie.
Dzięki fermentacji nie tylko zyskał smak ale i bakterie kwasu mlekowego, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Ponieważ ostatnio okazało się, ze muszę mocno ograniczyć nabiały, postanowiłam poszukać czegoś w zamian, bo nabiały lubię.
Wykonanie takiej „twarożku” jest proste, choć wymaga czasu.
Ja miałam w domu orzeszki ziemne, ale można to zrobić z pestek słonecznika, orzechów nerkowca, migdałów i wielu innych orzechów.

Szklankę orzeszków namoczyłam w słoju przez noc (zalałam zimną wodą). Rano odcedziłam i zmiksowałam z kilkoma łyżkami wody. Dodałam też łyżkę płaską płatków drożdżowych ale nie są konieczne oraz odrobinę soli.
Całość zmiksowaną przetrzymałam w szczelnie zamkniętym słoiku jeszcze dobę – można krócej ale chciałam kwaśniejszy smak.

Dziś dodałam do tego suszone pomidory, czubricę i czosnek, zmiksowałam raz jeszcze na pastę i zajadam ze smakiem pyszne śniadanie.
Takie pasty z orzechów można przygotować szybciej, dodając sok z cytryny i dla smaku serowego płatki serowe. Ja zrobiłam lekko sfermentowany. Drugą porcje zostawiam na kolację i tym razem zrobię z siekanymi ziołami.


Taki twarożek można przechowywać w lodówce – gdzie proces fermentacji zostanie zwolniony, ale sądzę, że jest tak dobry, iż nie przetrwa długo.

sobota, 11 lipca 2015

Przygody z Eintopf ciąg dalszy

Tym razem w wersji "high life" bo z dodatkiem mleka koksowego.
Cebulka i czosnek podsmażone z chili i curry, do tego pokrojona papryka, następnie pokrojony brokuł. Poddusić chwilę (mozna podlać odrobiną wody). Następnie mała puszka mleka kokosowego, pokrojony kabaczek i pomidor bez skóry.
Całość doprawiona solą i przyprawami według uznania i posypana ziarnem czarnuszki.
Dusić od 15 do 20 minut by się całkiem warzywa nie rozgotowały.

Smacznego.

Eintopf na sposób wege

Eintopf to inaczej potrawa z jednego garnka. Bardzo popularna w Niemczech. Można je skomponować z tego co akurat mamy pod ręką, a według mnie im wiecej tym lepiej. Ja dzis pokusiłam się o wariant wegetariański.
Wczoraj pewna cudowna osoba obdarowała mnie kabaczkami (i nie tylko) urwanymi przy mnie z krzaczka. W domu mialam jeszcze pieczarki, pomidory i paprykę oraz kostkę sojową.

Na oliwie podmażyłam dwa ząbki czosnku z posiekaną młodą cebulką i... sporą ilością chili. Do tego skroiłam pieczarki, następnie paprykę i dodałam miękką kostkę sojową, wymoczoną w wodzie z sosem sojowym.
Po chwili dodałam jeszcze pokrojonego w kostkę kabaczka. Na koniec dodałam obrane ze skórki 3 pomidory - także pokrojone. Całosć obficie doprawiłam czerwoną czubricą i roztartymi w moździerzu ziarnami kolendry.
Efekt...
Eintopf został juz tylko pustym jednym garnkiem, a ja i mój cudowny gość rozkoszowałyśmy się smakiem lata.

sobota, 4 lipca 2015

Jajecznica według 5 przemian na sposób azjatycki

Ostatnio czasem zdarza i się sięgać po coś z kuchni według 5 przemian. Poznaję dopiero zasady i niestety czasu brakuje na większe pole do popisu przy tej kuchni. Ale dziś naszło mnie by zrobić sobie jajecznicę na śniadanie i pomyślałam, a czemu nie według 5 przemian?
Po gruntownym przekopaniu internetu nie znalazłam jednak satysfakcjonującego przepisu. Znalazłam za to tabelę produktów według grup pięciu elementów i zasadę ich przetwarzania. A ponieważ na dworze dziś upał uznałam, że warto pokusić się o pewne wychłodzenie od środka, toteż produktu starałam się maksymalnie dobrać z grupy elementu sfery wychłodzenia. Tak, wiem, jak to brzmi. :)

Zaczęłam od Ziemi, bo wolę smażyć na oliwie niż suchej patelni. Przemiana miała być więc następująca:
Ziemia - Metal - Woda - Drewno - Ogień - Ziemia

Podaję produkty w kolejności:

Ziemia: oliwa z oliwek

Metal: cebula i szczypiorek - podsmażyłam na oliwie z oliwek

Woda: sypnęłam szczyptę soli i dodałam odrobinę sosu sojowego

Drewno: skropiłam wszystko odrobiną soku z cytryny i dodałam około centymetr startego korzenia imbiru

Ogień: szczypta chili i kurkuma ( w tej kolejności bo kurkuma zalicza się do tych chłodniejszych)

Ziemia: 2 jajka i na to kilka kropel oliwy z oliwek raz jeszcze by potrawa wychładzała.

Przyznam szczerze, że smak inny od znanych mi wersji jajecznicy ale naprawdę dobry i sycący.
Chyba sobie opracuję kilka innych wariantów jajecznicowych, bo... lubie jajecznicę :D

A zamiast fotki jajecznicy, bo ta szybko została zjedzona, dodaję grafikę cyklu pięciu przemian oraz link do strony z tabelą produktów. Jak opracujecie własne wersje jajecznicy według pięciu przemian to się podzielcie w komentarzach :)
Tabele produktów 5 przemian