Naszła mnie chęć na coś innego i wymyśliłam sobie pastę do kanapek.
Co potrzebne:
1 puszka odcedzonej fasoli pinto
175 gr wędzonego tofu
2 duże łyżki suszonych pomidorów
1 łyżka imbiru w zalewie (taki jak do sushi)
2 łyżki tahini
2 łyżki musztardy typu Dijon (lub innej)
3 łyżki oleju z suszonych pomidorów
pół łyżeczki gram masala
sól do smaku
Tofu pokruszyć i rozdrobnić blenederem lub w robocie kuchennym (ja robiłam w robocie kuchennym). Następnie dodać resztę składników i mielić na gładką masę. Jeśli masa będzie zbyt zbita można dodać więcej oleju z pomidorów lub musztardy dla zaostrzenia smaku.
Pasta powinna mieć dość zwartą konsystencję.
Zdjęć tym razem nie mam. Nie zdążyłam zrobić - tak się rodzina do pasty dobrała. :)
wtorek, 23 października 2018
sobota, 4 sierpnia 2018
Obiad na śniadanie, czyli inspiracje kulinarne
A wszystko przez książkę Beaty Pawlikowskiej "Śniadania świata". Jak w nią nos wsadziłam, tak prawie całą przeczytałam. I co się okazuje? Nie tylko ja wpadam czasem na pomysł, by ugotować trochę więcej na obiad i zyskać pożywne i zdrowe śniadanie. Robi tak wiele osób na całym świecie i zwykle dobrze na tym wychodzą.
Wczoraj robiłam kolejną wersję jambalaji, tym razem z dynią i kiełbasą choriso. Zostawiłam sobie dwie osobne porcje, na śniadanie i drugą dziś na kolację.
Do śniadaniowej wersji dodałam rozbełtane jajko.
Jambalaya z choriso, jak zwykle prosta. Posiekany czosnek i pokrojoną w kostkę choriso posmażyłam na patelni, do tego dodałam posiekaną paprykę i dynię piżmową pokrojoną w kostkę. Na końcu filiżankę ryżu. Całość chwilę podmsażyłam, a gdy ryż nasiąkł nieco tłuszczem dodałam 2 pomidory obrane i pokrojone w kostkę. Chwię całość dusiłam a potem podlałam wodą i zostawiłam na małym ogniu na około 15 minut. Kilka razy mieszałam.
I rzecz jasna przyprawy. Te sa u mnie podstawą.
Sól himalajska, kmin rzymski, tym razem dla zaostrzenia harissha i odrobina curry, bo lubię :)
I gotowe.
Sól himalajska, kmin rzymski, tym razem dla zaostrzenia harissha i odrobina curry, bo lubię :)
I gotowe.
piątek, 3 sierpnia 2018
Chrupiący chłodnik Yaquitti
Chrupiący chłodnik Yaquitti. To sposób na upały. Bo wszystko w nim chrupie.
Uwaga podaję przepis na duży gar dla 4 osób w rodzinie i na dwa dni
:P
5 kubków jogurtu naturalnego (dużych)
1 duży kubek kefiru
1 filiżanka mocnego barszczu na zakwasie - opcjonalnie dla zabieganych barszcz instatnt ale mocny z kilku łyzeczek
2-3 ząbki czosnku zmiażdżonego
1 papryka
1 kalarepka
pęczek rzodkiewek
pęczek dużego, chrupkiego szczypiorku
seler naciowy
1 ogórek zielony duży
4 jajka na twardo
sól i pieprz do smaku
garść tymianku do posypania
Jogurt, kefir i barszcz dokłądnie wymieszać, dodać przyprawy i czosnek posiekany. Wymieszać raz jeszcze. Warzywa chrupkie pokroić w kostkę, jajka posiekać grubo lub pokroić krajalnicą w plasterki. Szczypiorek posiekać. Wszystkie składniki dodać do basy jogurtowej z barszczem i dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki na minimum 2 godziny,
Najsmaczniejszy jest następnego dnia.
Przed podaniem posiekać tymianek i posypać chłodnik.
Uwaga podaję przepis na duży gar dla 4 osób w rodzinie i na dwa dni
5 kubków jogurtu naturalnego (dużych)
1 duży kubek kefiru
1 filiżanka mocnego barszczu na zakwasie - opcjonalnie dla zabieganych barszcz instatnt ale mocny z kilku łyzeczek
2-3 ząbki czosnku zmiażdżonego
1 papryka
1 kalarepka
pęczek rzodkiewek
pęczek dużego, chrupkiego szczypiorku
seler naciowy
1 ogórek zielony duży
4 jajka na twardo
sól i pieprz do smaku
garść tymianku do posypania
Jogurt, kefir i barszcz dokłądnie wymieszać, dodać przyprawy i czosnek posiekany. Wymieszać raz jeszcze. Warzywa chrupkie pokroić w kostkę, jajka posiekać grubo lub pokroić krajalnicą w plasterki. Szczypiorek posiekać. Wszystkie składniki dodać do basy jogurtowej z barszczem i dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki na minimum 2 godziny,
Najsmaczniejszy jest następnego dnia.
Przed podaniem posiekać tymianek i posypać chłodnik.
sobota, 31 marca 2018
T - jak Tarta; B - jak Bourdaloue
Ostatnio odkrywam urok tart, a dziś odkryłam cudowność smaku Tarty Bourdalou. Cudowna krucha z gruszkami w migdałach. Zakochałam się w tym cieście i na pewno częściej będzie gościł u mnie.
Ta tarta to nic innego jak kruche ciasto z gruszkami i z masą migdałową
Składniki na kruche ciasto:
Ta tarta to nic innego jak kruche ciasto z gruszkami i z masą migdałową
Składniki na kruche ciasto:
300 g pszennej mąki
1 łyżeczka soli
6 łyżek stołowych cukru
4 duże żółtka roztrzepane z 2 łyżeczkami zimnej wody (białka wykorzystałam do masy)
230 g masła pokrojonego w kostkę
Suche składniki wymieszać i zrobić kopczyk, zrobić w nim dziurkę, dodać posiekane masło i żółtka z wodą. Zagnieść szybko ciasto i schłodzić w lodówce.
Suche składniki wymieszać i zrobić kopczyk, zrobić w nim dziurkę, dodać posiekane masło i żółtka z wodą. Zagnieść szybko ciasto i schłodzić w lodówce.
Przygotowanie gruszek
4-5 gruszek
100 mil wody
30 gr cukru
dok z 1 cytryny
4-5 gruszek
100 mil wody
30 gr cukru
dok z 1 cytryny
Gruszki obrać, przekroić na pół i usunąć gniazda nasienne i ogonki. Wodę z sokiem z cytryny i cukrem zagotować, najlepiej w dużym rondlu lub na patelni. Na wrzący syrop ułożyć gruszki i obgotować około 10 minut.
Masa migdałowa:
125 gr mączki migdałowej
100 gr masła
100 gr cukru pudru
2 jajka
białka pozostałe z ciasta kruchego
Białka można ubić na sztywną pianę, resztę składników miksować na masę o konsystencji kremu, dodać białka i chwilę miksować.
Masa migdałowa:
125 gr mączki migdałowej
100 gr masła
100 gr cukru pudru
2 jajka
białka pozostałe z ciasta kruchego
Białka można ubić na sztywną pianę, resztę składników miksować na masę o konsystencji kremu, dodać białka i chwilę miksować.
Wykonanie:
Kruchym ciastem wyłożyć formę do tarty - wystarcza na te większe. Podpiec w piekarniku około 15-20 minut w 190st. C.
Na podpieczone ciasto wyłożyć masę - krem z migdałów a na tym ułożyć gruszki z syropu, Resztką syropu można polać gruszki. Lekko wcisnąc w krem.
Piec w piekarniku około 30 minut w 190 st. C
Kruchym ciastem wyłożyć formę do tarty - wystarcza na te większe. Podpiec w piekarniku około 15-20 minut w 190st. C.
Na podpieczone ciasto wyłożyć masę - krem z migdałów a na tym ułożyć gruszki z syropu, Resztką syropu można polać gruszki. Lekko wcisnąc w krem.
Piec w piekarniku około 30 minut w 190 st. C
Ciepłą można podawać z lodami waniliowymi, zimną z bitą śmietaną, choć ja wolę bez dodatków.
czwartek, 25 stycznia 2018
R - jak Rustykalne ciasto bakaliowe
Chyba właśnie trafiłam na coś, co jest dla mnie nie tylko
finezją smaku, ale też strzałem w 10 mego kulinarnego gustu. Do tego robi się
szybko i prosto. Przepis wyszperałam w internecie szukając rustykalnych przepisów. Wspominałam już, że lubię wszystko co rustykalne? I kocham bakalie oraz zapach i smak korzennych przypraw, a tym razem nie żałowałam ich.
W oryginale ciasto jest stricte orzechowe z jabłkami, ale
nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie dodała.
Składniki:
175 gr miękkiego masła
150 gr brązowego cukru
3 jajka
50 gr mąki razowej (u mnie orkiszowa)
50 gr mąki białej
100 gr drobno zmielonych orzechów (ja dałam 100 gr mączki migdałowej)
¼ łyżeczki zmielonych goździków
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (można dać mniej, jeśli dodaje się rum, a ja dodałam spory kieliszek)
1 łyżeczka cynamonu
2-3 średnie jabłka + łyżeczka soku z cytryny do ich skropienia
200 gr grubo siekanych migdałów – ja dałam mieszankę orzechów laskowych, włoskich, nerkowca i migdałów)
+ u mnie dodatkowo odrobina kardamonu, skórki pomarańczowej i trochę bakalii, bo lubię J
Wykonanie:
Piekarnik ustawić do 180 st. C i nagrzać.
Przygotować jabłka i grubo siekane bakalie i orzechy. Jabłka najlepiej pokroić w grubszą kostkę i skropić cytryną by nie ciemniały. Sypkie składniki połączyć i wymieszać (tu razem z mączką orzechową lub migdałową).
Masło utrzeć z jednym jajkiem i stopniowo w trakcie ucierania dodawać kolejne jajka. Na koniec dodać suche składniki, połowę posiekanej mieszanki orzechów i bakalii oraz połowę pokrojonych jabłek. Dokładnie wymieszać łyżką, ale nie miksować. W tym momencie można dodać rum.
Ciasto przełożyć do formy (około 22 cm średnicy – u mnie tortownica) wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem i obsypanej mąką lub bułką tartą.
Delikatnie rozprowadzić ciasto łyżką po całej formie. Na wierzch wyspać resztę jabłek, a na to resztę mieszanki orzechowej i delikatnie wcisnąć ją do ciasta. Tu z wyczuciem, bo składniki mają być na powierzchni, a nie w cieście.
175 gr miękkiego masła
150 gr brązowego cukru
3 jajka
50 gr mąki razowej (u mnie orkiszowa)
50 gr mąki białej
100 gr drobno zmielonych orzechów (ja dałam 100 gr mączki migdałowej)
¼ łyżeczki zmielonych goździków
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (można dać mniej, jeśli dodaje się rum, a ja dodałam spory kieliszek)
1 łyżeczka cynamonu
2-3 średnie jabłka + łyżeczka soku z cytryny do ich skropienia
200 gr grubo siekanych migdałów – ja dałam mieszankę orzechów laskowych, włoskich, nerkowca i migdałów)
+ u mnie dodatkowo odrobina kardamonu, skórki pomarańczowej i trochę bakalii, bo lubię J
Wykonanie:
Piekarnik ustawić do 180 st. C i nagrzać.
Przygotować jabłka i grubo siekane bakalie i orzechy. Jabłka najlepiej pokroić w grubszą kostkę i skropić cytryną by nie ciemniały. Sypkie składniki połączyć i wymieszać (tu razem z mączką orzechową lub migdałową).
Masło utrzeć z jednym jajkiem i stopniowo w trakcie ucierania dodawać kolejne jajka. Na koniec dodać suche składniki, połowę posiekanej mieszanki orzechów i bakalii oraz połowę pokrojonych jabłek. Dokładnie wymieszać łyżką, ale nie miksować. W tym momencie można dodać rum.
Ciasto przełożyć do formy (około 22 cm średnicy – u mnie tortownica) wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem i obsypanej mąką lub bułką tartą.
Delikatnie rozprowadzić ciasto łyżką po całej formie. Na wierzch wyspać resztę jabłek, a na to resztę mieszanki orzechowej i delikatnie wcisnąć ją do ciasta. Tu z wyczuciem, bo składniki mają być na powierzchni, a nie w cieście.
I do piekarnika.
Pieczemy około godziny na niższej półce. Potem na chwilę zostawiamy w piekarniku.
Na koniec lekko posypujemy cukrem pudrem.
I obserwujemy, jak ciasto znika w odgłosach mniamów i mlasków. J
Pieczemy około godziny na niższej półce. Potem na chwilę zostawiamy w piekarniku.
Na koniec lekko posypujemy cukrem pudrem.
I obserwujemy, jak ciasto znika w odgłosach mniamów i mlasków. J
A dom pachnie goździkami i cynamonem z lekką nutą orzechów i
kardamonu.
Ciasto idealnie nadaje się na różne świąteczne okazje, zwłaszcza te zimowe, gdzie zapach korzennych przypraw rozgrzewa.
Ciasto idealnie nadaje się na różne świąteczne okazje, zwłaszcza te zimowe, gdzie zapach korzennych przypraw rozgrzewa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




